Zgony

"Ilość zgonów jest taka sama jak w zeszłym roku"

Ilość zgonów na Covid-19 wciąż budzi niemało emocji, cały czas słyszę, że liczba zgonów w Polsce nie wzrosła, nie ma więc żadnej epidemii. Sytuacji nie poprawia fakt, że nie istnieje jeden "standard" raportowania zgonów na Covid-19, w związku z tym Niemcy raportowali na początku bardzo mało zgonów wpisując choroby towarzyszące jako przyczynę, znowuż inne kraje kraje raportowały każdy zgon, jeśli występowało tylko podejrzenie o zakażenie koronawirusem (co notabene okazało się najbliższe prawdy, patrz Belgia).

Najbardziej użyteczną metodą sprawdzenia, czy ilość zgonów wzrosła z powodu epidemii koronawirusa wydaje się porównanie liczby wszystkich zgonów do średniej z lat ubiegłych w danym okresie czasu. Odłóżmy więc na razie Polskę na bok (wrócimy do tego pod koniec artykułu). Jaka jest ogólna śmiertelność w krajach, których obostrzenia zostały wprowadzone późno i które zostały naprawdę mocno dotknięte przez koronawirusa?

Wielka Brytania

Rząd Wielkiej Brytanii początkowo całkowicie zignorował zagrożenie, obostrzenia zostały wprowadzone zbyt późno, stąd olbrzymia liczba zachorowań oraz zgonów - wykres poniżej to ilość zgonów na Wyspach w ujęciu tygodniowym wraz z wykresami dla ubiegłych lat
Wielka Brytania śmiertelność Covid-19 Źródło: Office for National Statistics (strona rządowa UK) Inne źródła Euromomo - statystyki zgonów z 24 krajów / regionów UE

Podobnie w Stanach Zjednoczonych zbagatelizowano początkowe zakażenia - skutki dla Nowego Yorku były katastrofalne, a liczba zgonów w ujęciu tygodniowym zwiększyła się sześciokrotnie w porównaniu do średniej z poprzednich lat:
Nowy York śmiertelność tygodniowa Covid-19
Źródło: New York Times

Inne lokalne regionalne ogniska koronawirusa z całego świata:


Oraz poszczególne kraje:

Źródło: Financial Times

Włochy

Myślę, że powyższe wykresy nie wymagają komentarza. Jeśli Cię to jednak nie przekonuje to polecam spojrzeć na ilość nekrologów we Włoszech w lokalnej gazecie w Bergamo 9ego lutego i 13ego marca (na koniec głos mówi "zwykła grypa...!")


Inne nekrologi z jednego dnia w gazecie L’Eco di Bergamo. Kolaż poniżej jest z piątku - 10 stron. Sobota miała 11 stron, niedziela następne 10, poniedziałek, 10 więcej — 155 nazwisk. 90% to ofiary koronowirusa mówi wydawca gazety.

Włoski Urząd Statystyczny (ISTAT) podaje, że w marcu wzrost liczby zgonów dla całego kraju wynosił 49%, w stosunku do średniej z ostatnich pięciu lat. Przy czym na północy Włoch zmarło w marcu br. aż o 95 proc. więcej ludzi niż "normalnie". W północnej części Lombardii liczba zgonów wzrosła w marcu o 186 proc. w stosunku do marcowej średniej z lat 2015–2019. Największy wzrost umieralności odnotowano w zamieszkałym przez 120 tys. osób mieście Bergamo (ok. 50 km na północny-wschód od Mediolanu). W marcu zmarło tam o 568 proc. więcej ludzi niż wynosi średnia tego miesiąca z poprzednich pięciu lat!

Wnioski nasujwają się same - niekontrolowany wirus ma zabójczy potencjał. W ogniskach koronawirusa liczba zgonów wielokrotnie przekraczała średnią z lat ubiegłych, wzrost śmiertelności można obserwować również na poziomie ogólnokrajowym.
Dlaczego w Polsce liczba zgonów zmalała?

To proste - dzięki wcześnie wprowadzonym restrykcjom. Wczesne wprowadzenie obostrzeń i zakazu poruszania pozwoliło na znaczące wyhamowanie epidemii, natomiast liczba zgonów z wypadków, czy innych losowych zdarzeń zmalała gdyż Polacy nie poruszali się tak dużo przez ostatnie tygodnie. Należy pamiętać, że wciąż jesteśmy na wczesnym etapie epidemii, która przeszła w stan pełzający - wykrywamy niezmiennie 300-400 przypadków dziennie - i oby ta liczba się tylko zmniejszała, aż do wygaśniecia choroby. To jednak zależy od naszego wspólnego wysiłku - przykłady państw z całego świata mogą być tylko przestrogą czym kończy się bagatelizacja wirusa.

Prostuj fakenewsy, dziel się prawdą

Walcząc z dezinformacją ratujesz czyjeś życie!

Kochani <3 Gorąca prośba do Was - udostępniajcie tą stronę i artykuły jak najszerzej - jeśli tylko uważacie je za wartościowe źródło informacji. Fake newsy i teorie spiskowe zalewają internet, mają po kilkadziesiąt tysięcy udostępnień. Musimy dotrzeć do jak największej liczby osób - być może uda się uratować zdrowie, lub życie kilku, kilkudziesięciu, czy kilkuset osób więcej, a kto wie może i w końcu zatrzymać epidemię


Prostuj Fakenewsy! Udostępniaj na Facebooku